Jest to niewątpliwie ciekawa próba zmierzenia się z, jakże ważnym dla każdego operatora, problemem połączenia wnętrza i pleneru. Fantastyczne zestawienie barw ciepłych z chłodnymi ( oraz swoisty "akcent" barwny w postaci płonących beczek) dowodzi o niesłychanej świadomości i wrażliwości twórców. Fenomenalne ruchy kamery i genialna gra aktorska pozwalają widzowi wejść do świata ognia i karabinów, pozwalają razem z tym światem "zawirować".
Z przyjemnością należy skonstatować, iż ćwiczenie Kaukaz stanowi udane podejście do zagadnień światła, koloru i ruchu, które jak wiadomo, leżą u podstaw obrazu filmowego...
sobota, 25 kwietnia 2009
KAUKAZ!!!
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
5 komentarzy:
wielki szacunek dla Zbigniewa- ojca chrzestnego Wielkiej Lampy!
Da, Da - klowy cziuwak!
No..prawdziwy opiekun z profa W.....ja zawsze wiedziałem że to najlepszy wykladowca...:)Pełen proff-esjonalizm.
Szkoda, ze tak malo materialu...
Super Montaz! Props dude
Prześlij komentarz